Menu

Moja Hellada

Po prostu Grecja

O zawodzie przewodnika

przewodnikpogrecji

   Długo wahałem się czy napisac poniższy artykuł. Nie za bardzo lubię opowiadać teoretycznie o swoim zawodzie. Wolę gawędzić o miejscach, po których oprowadzam. Od poczęcia pomysłu pisania blogu zamierzałem pokazywać Grecję moimi oczami. Ale przez ostatnich kilka miesięcy uczestniczę w różnych dyskusjach, wysłuchuję dziwnych teorii na temat przewodnictwa. Tego lata byłem świadkiem wielu popisowych numerów ludzi, pracujących w turystyce. Widziałem turystów wściekłych na hasła rzucane przez moich kolegów, koleżanki. Odnoszę wrażenie, że pomieszały się role. Na czym innym polega praca rezydenta, pilota, przewodnika. Do każdej z tych profesji potrzebne są inne umiejętności, inne kszatałcenie. Zdałem sobie sprawę o dezinformacji jaka panuje wśród zainteresowanych stron. Dlatego też zebrałem myśli i napiszę, jak to jest na moim greckim podwórku. Uwaga! Momentami będzie nudno.

   Zawód przewodnika istniał już w antycznej Grecji. Między inymi w Delfach, pępku świata. Usługi przewodnickie świadczyli tam specjalnie do tego przygotowani ludzie. Oprowadzali wiernych po sanktuarium Apollina opowiadając o poszczególnych obiektach, zwyczajach.

   Taka jest nasza rola do dzisiaj... Szkoły kształcące przewodników powstały w latach pięćdziesiątych minionego stulecia razem z rozwojem masowej turystyki.

   Jak wygląda system kształcenia przewodników w Grecji? Przeszedłem przez całą procedurę, która w sumie trwa trzy lata. Każdy kandydat posiadający przynajmniej maturę, obywatel Grecji czy innego kraju, należącego do Unii Europejskiej, zdaje egzaminy wstępne. Najpierw z języka, w którym zamierza oprowadzać. Aby przejść dalej trzeba otrzymać ocenę 16, w skali do 20. Kolejny etap to egzaminy pisemne z historii i geografii Grecji,wypracowanie. Oczywiście wszystko po grecku. Minimalna ocena to 14. Po tym wszystkim trzeba cierpliwie czekać na ogłoszenie wyników.

   Studia trwają 2,5 roku. Kształcenie obejmuje część teoretyczną i wycieczki edukacyjne. Mam za sobą 1,5 tysiąca godzin zajęć. Oto lista przedmiotów: historia starożytnej Grecji (50 godzin wykładów), historia Bizancjum (50), historia nowożytnej Grecji (50), archeologia prehistoryczna (80 godzin wykładów plus 20 godzin zajęć w muzeach plus 50 godzin przygotowań do wycieczek), archeologia klasyczna (120 plus 60 plus 30), archeologia bizantyjska i pobizantyjska (120 plus 30 plus 70), historia sztuki (100 godzin wykładów), historia współczesnej architektury i style budowy (30 godzin wykładów plus 20 godzin przygotowań do wycieczek), historia teatru (30 godzin wykładów),religioznastwo (40 ), mitoligia grecka (20 ), historia literatury starożytnej Grecji (30),historia nowożytnej literatury Grecji (20),historia greckiej muzyki i tańca (20), sztuka ludowa i zwyczaje ludowe (30), geografia (30),ekologia i środowisko naturalne (60), geologia – paleontologia – speleologia (20), prawo archeologiczne (20), prawo turystyczne (30) , zasady działania biur podróży i hoteli (30), psychologia turysty (20), udzielanie pierwszej pomocy (20), szkolenie mowy (10), technika oprowadzania (30), trasy turystyczne (130). O ile wszystkie przedmioty są zrozumiałe, o tyle dwa ostanie potrzebują kilku wyjaśnień. Zajęcia prowadzą dyplomowani przewodnicy. Podczas techniki oprowadzania wkładają nam do głowy między innymi, jak należy prezentować jakąś rzeźbę w muzeum czy mniejszy eksponat umieszczony w gablocie, jak dać sobie radę na obleganych przez dziesiątki grup wykopaliskach archeologicznych. Pamiętam , że tematów było całe mnóstwo i brakło czasu na ich omówienie. Z kolei trasy turystyczne to niezwykle ważny przedmiot dla każdego przyszłego przewodnika. Dlaczego? Przykładowo, mam do przejechania trasę z Meteor do Delf. Ponad cztery godziny w autokarze. Droga nie jest zbyt łatwa, bo dużo gór i zakrętów. Co trzeba wtedy robić z grupą? Pierwsza myśl: trochę muzyki, krótka sjesta, ale czas nie mija. A przecież za oknem turyści widzą dużo fajnych rzeczy. Mijamy regiony, miasta, wioski, pola uprawne, góry, rzeki, lasy. Te wszystkie miejsca to skarbnica informacji. Przecież nie można bez przerwy mówić o historii. Więc uczą nas co można opowiadać przejeżdżając poszczególnymi trasami po kontynencie, czy robiąc objazdy po wyspach. Na co należy zwrócić uwagę czy porównać z już „zaliczonymi” miejscami. Grecja jest taką układanką. Jak złoży się jej poszczególne elementy w całość to wychodzi z tego bardzo fajna opowieść i do tego jeszcze świetnie zilustrowana.

   Najciekawszą częścią przewodnickiej edukacji są wycieczki. W sto dni dookoła Grecji. Dzięki tym wyprawom zobaczyłem kilkadziesiąt wysp greckich. Nie pamiętam ile razy przejechałem kontynent wzdłuż i wszerz. Odwiedziłem wykopaliska archeologiczne, muzea, jaskinie, wioski, parki, po których może nigdy nie będę miał okazji oprowadzać, ale jako przewodnik je znam. Nie zapomnę wizyty na ateńskim Akropolu. Oprócz profesorów oprowadzał nas człowiek odpowiedzialny za prace restauracyjne. Zostaliśmy wpuszczeniu do wnętrza Propylejów, Partnenou oraz do budowli mykeńskich znajdujących się pod świątynią Nike. W Olimpii trafiliśmy na ceremonię odpalania znicza olimpijskiego przed igrzyskami zimowymi w Vancouver. W Werginie wpuszczono nas do grobowca Filipa II. W klasztorze w Dafni, jednym z najważniejszych bizyntyjskich zabytków, weszliśmy po rusztowaniach aż do kopuły kościoła,aby zobaczyć z bliska mozaiki. Podczas zwiedzania świątyni Apollina Epikuriosa w Vasses ( 1100m.n.p.m. w regionie Arkadia, tzw. Mały Parthenon zaprojektowany przez Iktinosa) ciarki przeszły mi przez skórę wielokrotnie, kiedy znalazłem się wewnątrz świątyni. Jest ona tak dobrze zachowana, że nie trzeba wytężać wyobraźni, aby zrozumieć jak wyglądały starożytne kościoły. Co mi jeszcze utkwiło z tej studniowej tułaczki po Helladzie? 12 godzin w Narodowym Muzeum Archeologicznym czy 8 godzin w nowym Muzeum Akropolu. Gdzieś mam zdjęcie, jak leżę pod jakąś gablotą z notesem i resztkami sił podziwiam broń z epoki geometrycznej. Wtedy zrozumiałem moich turystów, kiedy przestają z nogi na nogę po godzinie zwiedzania ateńskiego muzeum, a ja próbuję ich przekonać do zachwytu nad płytami nagrobkowymi z czasów klasycznych.

   Czułem się szczęściarzem, bo miałem okazję słuchać doskonałych wykładowców. Z tego słyną greckie szkoły przewodników. Zatrudniają profesorów archeologii z najlepszych uniwersytetów . Wspomnę tylko profesora Panagiotisa Faklarisa, który prowadził prace wykopaliskowe w świątyni Apollina Epikuriosa, a później razem z profesorem Andronikosem odkrył grób Filipa II w Werginie. Nie mogę pominąć profesora Pavlosa Themelisa, który nadzoruje prace w starożytnej Messenii ( południowy Peloponez). Przez cztery godziny w strugach deszczu i wielkich kałużach opowiadał nam z ogromnym entuzjazmem o swoim dziecku, tym zapomnianym, ale kiedyś bardzo ważnym mieście. Według mnie, to jedno z najciekawszych stanowisk archeologicznych w Grecji. Na marginesie, profesor Themelis jest jednym z pierwszych absolwentów szkoły przewodników w Salonikach. Nie mogę pominąć profesor Meliny Paisidu, wiekiej pasjonatki Bizancjum, która swoimi opowieściami przenosi Cię bardzo łatwo do tamtej epoki.

   Lata spędzone w szkole pozwoliły mi odkryć Helladę, zrozumieć ją. Zanim podjąłem studia przewodnickie byłem pilotem przez wiele lat. Wydawało mi się , że wiem strasznie dużo. Turyści byli zachwyceni. Wstąpienie do szkoły uważałem za biurokratyczną procedurę.Po prostu muszę przez nią przebrnąć. Już na pierwszych zajęciach przypomniałem sobie starożytną myśl : Wiem , że nic nie wiem. Dziś rozumiem co mówię do turysty. Kiedyś miałem stres, aby nie padło jakieś trudne pytanie. Po latach „prania mózgu” w szkole ulotnił się. Wreszcie prostymi słowami mogę wytłumaczyć skomplikowane dla laika pojęcia odnośnie starożytnej architektury czy życia w antycznej Grecji.

   Dlatego dostaję szału , kiedy słyszę hasła, że prawo oprowadzania po Grecji mogą mieć dosłownie wszyscy. Piloci po pięciomiesięcznym kursie w Polsce, czy czterdziestogodzinnym szkoleniu w Słowenii. Wśród kolegów w szkole miałem absolwentów historii sztuki i archeologii. Wielokrotnie powtarzali , że bez tych studiów nie byliby w stanie oprowadzać po Grecji. Unia Europejska przygotowuje nowe prawo, na mocy którego zawód przewodnika stanie się ogólnoeuropejski. Co to oznacza? Jako dyplomowany przewodnik będę mógł oprowadzać po Warszawie, Krakowie, Londynie, Paryżu czy Sztokholmie. Traktuję to jako wielki prezent od europejskich biurokratów, bo daje nieograniczone możliwości pracy przez cały rok. Ale czy mam ku temu predyspozycje? Co wiem o Szwecji czy Francji? Tyle co przeczytam w książkowym przewodniku i znajdę w internecie. Program studiów przewodnickich nie obejmuje nic o Krakowie czy Gdańsku. Nie chcę takiego prezentu! Nie mogę być pajacem , który będzie przemieszczał się razem z trendami turystyki i odgrywał rolę przewodnika.

   Dziś wielu pilotów-rezydentów- przewodników w jednym zmieniają destynacje co kilka miesięcy. I dobrze robią, bo rozwijają się w ten sposób.W efekcie słyszę historie o minojczykach w Delfach, bo akurat w poprzednim sezonie koleżanka rezydowała w Heraklionie. Innym razem opowiada pilotka, że ze skały Akropolu w Lindos spadła Nike z Samotraki. Nie ukrywam ,że kiedy to usłyszałem też chciałem rzucić się do morza. Dołożę jeszcze historyjkę z wyspy Symi. Pilotka rozpoczyna oprowadzać po mieście: „Nie będę Państwa zanudzała historią wyspy, bo jesteście na wakacjach....” Co drugie słowo to symyjskie krewetki, których trzeba koniecznie spróbować oraz gąbki. Na marginesie dowiedziałem się, że Grecy wydobywają je od 150 lat...Poziom usług spada tragicznie z roku na rok. Wśród pilotów oczywiście są wyjątki. Ludzie, którzy czytają, szukają, próbują zrozumieć. Kiedy potrzebują pomocy zwracają się po nią do fachowców. Niestety, z wielu powodów, jest ich coraz mniej. Dziś duża grupa pilotów nie zna języków obcych i boi się przetlumaczyć przewodnika. Oczywiście w takiej sytuacji można sprzedać grupie wiele historii, że nie mamy czasu, że tylko ogólnie, aby nie nudzić, bo gorąco, bo będzie więcej czasu wolnego na zakupy. I w ramach kreowania się, serwują turystom stek głupot. Kto je sprawdzi? Nie tylko ręce opadają! Przewodnikowi nie potrzeba dwóch godzin, aby opowiedzieć o akropolu lindyjskim. Może interesująco oprowadzić w ciągu trzydziestu minut. Tu nie chodzi o zrobienie z ludzi archeologów., historyków, ale o wyjaśnienie co to jest ten akropol i z czym się to je.

   Powyższy tekst mógłby być jeszcze dłuższy... Chciałbym w ten sposób wziąć udział w dyskusji na temat zawodów przewodnika, pilota, rezydenta, bo to są różne profesje, ale ich kompetencje gdzieś mocno się pomieszały . Oczywiście nie mam zamiaru degradować żadnego z tych zawodów. Ale chcę przypomnieć, że każdy z nas ma swoje konkretne miejsce w procesie zwanym obsługą turysty. Na zakończenie. System kształcenia przewodników w Grecji został nagrodzony wielokrotnie przez Unię Europejską. Stał się pierwowzorem edukacji dla wszystkich krajów członkowskich. Ucieszyłbym się ,gdyby do szkoły wstąpili inni piloci z Polski. Póki co , polskojęzycznych przewodników jest garstka. A potrzeby świadczenia usług na profesjonalnym poziomie są ogromne.

Pozdrawiam!

Marcin Pietrzyk

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ewa Moszczyńska, przewodnik] *.dynamic.chello.pl

    Marcinie, dziękuję Ci za ten głos. Chciałabym, żeby stał się także głosem w Polsce o poziomie, programie i technikach kształcenia przewodników i pilotów u nas. To są argumenty i to jest droga do zbudowania etosu zawodu i takiego uznania, żeby biura podróży czy ktokolwiek inny, kto chce zwiedzać i poznawać, uznawały za swój honor i obowiązek zatrudnienie lokalnego przewodnika.

  • Gość: [Tomasz Herdzin] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Dzięki za stronę. Jest naprawdę świetna. Tu chcę się wypowiedzieć jako pilot jeżdżący najchętniej (niestety ostatnio nie najczęściej) do Grecji. Odnosząc się do Twojej oceny jakości przewodnictwa greckiego pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Być może proces kształcenia przewodników w Grecji jest na wysokim poziomie. Myślę, że jednak znasz realia jak przewodnicy po paru latach praktyki pracują z grupą. Przykłady "najlepszych" półprzewodników w Europie można znaleźć chyba w Grecji - to własnie tu często mamy do czynienia z ludźmi, którymi się nic (poza zainkasowaniem należności i naciągnięciem grupy na dodatkowe koszty) nie chce. Przewodnicy pod Akropolem niczym się nie różnią od mafii. Pobierają haracz za wprowadzenie grupy, szybkie pięć zdań - "a teraz macie czas na zdjęcia" kończy przedstawienie. Zanim zdążę zejść z Akropolu z grupą taki obrotny przewodnik potrafi obsłużyć dwie następne. Mimo, że sam jestem przewodnikiem, ale wybacz - jestem za deregulacją.

  • Gość: [Marta] *.icpnet.pl

    Jak dołączyć do tej garstki pilotów polskojęzycznych w Grecji? Skoro zawód został zderegulowany i wszyscy mogą go wykonywać? Czy są jakieś organizacje, strony internetowe itp. gdzie można przeglądać oferty pracy?
    Pozdrawiam :)

  • przewodnikpogrecji

    Witam,
    Dzięki za zamieszczenie komentarza.Po pierwsze, aby dołączyć do grona przewodników trzeba skończyć szkołę przewodników w Grecji. Prawdopodobnie w tym roku będzie nabór do szkoły w Atenach. W Grecji nasz zawód nie jest regulowany. Warunkiem jego wykonywania jest ukończenie szkoły, posiadanie dyplomu przwewodnika. Nie ma licencji!!!! Po drugie, przewodnik i pilot to dwa inne zawody. W Grecji nie ma zawodu pilota i wykonuje go kto tylko zechce. W razie pytań proszę o kontakt e-mailowy: przewodnikpogrecji@gmail.com

  • Gość: [slawek_ru] *.home.otenet.gr

    Panie Marcinie
    Dziękuję i jeszcze raz dziękuję
    Miło było spotkać człowieka który lubi to co robi i robi to profesjonalnie.
    Dzień przed wycieczką z Panem po Rodos, braliśmy udział w innej z polskim przewodnikiem (nie będę przytaczał gdzie i z kim) i niestety srodze się zawiodłem, poświęcono nam w ciągu dnia może z 2 godziny w tym większość odbyła się w sklepie z gąbkami gdzie głównym tematem było zachwalanie towaru (to był jedyny moment kiedy przewodnik wykazał ożywienie i zaangażowanie)
    Na kolejną wycieczkę wybierałem się już bez ochoty i tu miła niespodzianka. Ktoś kto kocha Grecję i chce tą miłością zarażać innych. I tu nawiązując do tematu - ok ważne jest wykształcenie, wiedza ale jeszcze ważniejsze moim zdaniem jest lubić to co się robi. Ty dowodzisz ,że można wykonywać swoją pracę rzetelnie i z radością, a i myślę ,że Tobie widok zadowolonych turystów też przynosi Ci satysfakcję.
    Po powrocie do Polski na pewno głębiej wczytam się w całego bloga i może napiszę Ci o swoich wrażeniach.
    Jeszcze raz dziękuję za uratowanie moich wakacji.
    pozdrawiam
    Sławe

  • przewodnikpogrecji

    Powyższy komentarz jest największą satysfakcją. Swoją pracę po prostu uwielbiam. Czuję się szczęściarzem , że robię to co liubię. Zyczę wielu udanych podróży i wycieczek! Pozdrawiam!

  • Gość: [Monika R.] *.play-internet.pl

    Drogi Marcinie!
    Twój artykuł porusza ważną kwestię uprawnień, ale ja postanowiłam napisać do Ciebie tylko w sprawie terminologii. Choć wspominasz, że usługi przewodnickie działają od starożytności, to polscy przewodnicy, piloci, rezydenci, animatorzy, opiekunowie kolonijni mają pewien PRL-owski pierwowzór. Niby rzecz oczywista, ale nigdy nie myślałam o tym w ten sposób.
    Kiedy byłam mała wyjechałam z mamusią na wczasy FWP. Naprzeciwko naszego pokoju były drzwi z tajemniczą tabliczką K.O. Zaciekawiona zapytałam mamusi, co to jest to k.o. Dowiedziałam się, że to "kulturalno-oświatatowy", ktoś kto organizuje wycieczki, rozrywki i ogólnie zajmuje się gośćmi przebywającymi na różnego rodzaju "letniakach".
    Niedawno słuchałam w radiu ciekawej audycji o turystyce w Polsce powojennej. O tym, jak nagle ośrodki wczasowe, sanatoria czy domy FWP stały się dostępne dla przeciętnego obywatela, prostego robotnika, a nie tylko dla "oblatanej" elity.
    Powojenny wczasowicz pojawiał się w Zakopanem, Rucianem, czy Sopocie i nie bardzo wiedział co ma ze sobą zrobić. Ratunkiem na zagubienie, niepewność i nową życiową wakacyjną sytuację był właśnie ów K.O. Pokazywał restaurację, basenik, błotne kąpiele, szlafrok, ośrodkową bibliotekę, dancing, zabierał na Wawel, Nosal lub do Świętaj Lipki.
    Po tej audycji zdałam sobie sprawę, że tłumacząc naszym gościom co to jest frappe, all inclusive, akropol czy odprawa paszportowo-biletowa, jesteśmy takimi potomkami k.o., tylko w bardziej światowym wydaniu.
    Muszę jeszcze raz obejrzeć "Rejs"...
    Pozdrawiam, Monika Rostkowska

  • Gość: [ania] *.adsl.inetia.pl

    Jestem polską pilotką i jeżdżę do Grecji co roku - jeśli mam przewodnika z językiem polskim z radością korzystam z jego pomocy. Nie zawsze jednak mam taką możliwość. Częściej korzystam z przewodników angielskojęzycznych. Ci bywają wspaniali ale także bywają tacy, którzy biorą kasę za to, że są a ja muszę wykonywać ich zawód - tak bywa w Meteorach na przykład. Staram się wobec tego tam umawiać się z przewodniczką, która przyjeżdża z Salonik. Ja akurat skończyłam w Polsce Studia Helleńskie na UW i umiem odróżnić dobrego przewodnika od gorszego, zwłaszcza, że też skończyłam kurs przewodnika w Polsce. Z jednym zgadzam się w całej rozciągłości. Są w Grecji przewodnicy, których praca jest wspaniała. Kiedyś musiałam wynająć przewodnika w Muzeum Archeologicznym w Atenach. Przewodniczka przez godzinę opowiedziała nam piękną historię, w której wszystko z siebie wynikało, było dowcipne, barwne i której ja nigdy bym nie opowiedziała z moim uniwersyteckim przygotowaniem. Skupiałabym się na obiektach i zapewne byłoby to nudne. Wtedy zrozumiałam, ze co innego znaczy przygotowanie merytoryczne a co innego przewodnickie. Później korzystałam z tego wzoru, a jeszcze później korzystałam z polskojęzycznego przewodnika i było nudno. szkoda mi tamtej opowieści ale ja jestem pilotem a przewodnik przewodnikiem. Tak, że jak widać bywa różnie. Przewodnicy są lepsi i gorsi. Jednak najwspanialszym przewodnikiem po Grecji była dla mnie profesor Małgorzata Borowska z warszawskich Studiów Helleńskich. Na jej wykładach dotyczących Grecji starożytnej i także współczesnej dostawałam wypieków. Tzw. papier nie zawsze bywa weryfikacją. Natomiast zgadzam się, że nie każdy może opowiadać o Grecji i wciskać ludziom jakieś kompletne bzdury. W Polsce mamy ten sam problem - tzw. deregulacja Gowina a wierzcie mi w Polsce przewodnik zarabia grosze, nie jest specjalnie chroniony prawem i trochę szlag mnie trafia, gdy muszę płacić 100 Euro lub 90 za to, że ktoś przejdzie się ze mną po zabytkach, ponieważ ma licencję a jak dobrze wiesz Marcinie, w Grecji, ale tez w wielu innych krajach, to jest proceder nagminny. Mam polskich przewodników w Atenach i na Argolidzie - Olimpia, w Salonikach, Werginie i Meteorach Ilona i z współpracy z dziewczynami jestem naprawdę zadowolona, także moi turyści, co jest najważniejsze. A poza tym płacę za cudzą licencję i sama opowiadam, co nie do końca mi się podoba. Być może będę pracować w tym roku także na Rodos wiec proszę Cię Marcinie o kontakt, bo chętnie skorzystam z polskiego przewodnika - spacer po starym mieście Rodos - taki najprawdopodobniej będzie to program - nie jest to jeszcze potwierdzone ale prawdopodobne. Jeśli możesz podaj mi swojego maila a ja się do Ciebie zgłoszę przed przyjazdem. Pozdrawiam. Pilotka:-)

  • Gość: [nego] 78.133.191.*

    kto chce sluchac slucha-kto nie chce nie uczestniczy-ale czy musi placic mimo iz nie przebywa w tym czasie z grupa! siedzi z kierowcami autobusu ?

  • Gość *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    P.Marcinie .wiele lat temu bylam na Akropolu. Poszukuje teraz p .przewodniczki. grekopolki.Ewy.stracilamnrnr.telefonu.niewiem czy jeszcze pracuje.moze p mi pomorze.pozdrawiam

    Więcej zdjęć dla zapytania duszona szynka
    Szynka duszona - wspaniały niedzielny obiad - Kasia.in Blog - Moja ...
    kasia.in/.../415.szynka-duszona-wspanial...
    16 sie 2013 - Przepis na szynkę duszoną, który Wam podam powinna znać każda Mamuśka, aby pozostawić swoim ...
    Więcej od: Kasia In - w 25 kręgach Google+
    Szynka duszona - sprawdzony przepis z Durszlak.pl
    durszlak.pl/przepisy.../szynka-duszona
    Pozycje: 15+ - Przepis na szynka duszona. Baza przepisów kulinarnych i ...
    Szynka duszona w winie.
    Duszona szynka w ...
    Szynka wieprzowa duszona - sprawdzony przepis z Durszlak.pl
    durszlak.pl/.../szynka-wieprzowa-duszon...
    Przepis na szynka wieprzowa duszona. Baza przepisów kulinarnych i blogów kulinarnych. Wyszukaj interesujący Cię ...
    Plate of Joy: Szynka duszona.
    plateofjoy.blogspot.com/.../szynka-duszo...
    1 gru 2013 - Dzisiaj mam do zaproponowania duszoną szynkę. Idealna na niedzielny lub świąteczny obiad.
    szynka duszona - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów ...
    zmiksowani.pl/przepisy.../szynka-duszon...
    Przepisy na szynka duszona w wyszukiwarce kulinarnej - 3188 przepisów na szynka duszona. Wyszukuj inne przepisy ...
    Wielkie Żarcie - Przepis - Duszona szynka
    www.wielkiezarcie.com/recipe40458.html
    Przepis - Duszona szynka, Autor:monixfrix, Data utworzenia: 2009-01-08 14:08: 51.
    Wielkie Żarcie - Przepis - Szynka duszona w sosie cebulowym
    www.wielkiezarcie.com/recipe50703.html
    Przepis - Szynka duszona w sosie cebulowym, Autor:Kukułka, Data utworzenia: 2009-09-08 15:43:01.
    duszona szynka wieprzowa przepis - przepisy.pl
    www.przepisy.pl/.../duszona+szynka+wie...
    duszona szynka wieprzowa - zobacz wyniki wyszukiwania na temat duszona szynka wieprzowa w serwisie ...
    duszona szynka przepis - przepisy.pl
    www.przepisy.pl/szukaj/duszona+szynka
    duszona szynka - zobacz wyniki wyszukiwania na temat duszona szynka w serwisie www.przepisy.pl. duszona szynka ...
    Duszona szynka przepis - Gotujmy.pl
    gotujmy.pl ... Wieprzowina Szynka
    27 kwi 2010 - Duszona szynka. Szynkę kroimy na grube plastry przez całą jej długość.(skwarki kraja się drobniejsze) ...
    Szynka Duszona W Sosie
    Reklamaszynka-duszona-w-sosie.szukaj.com/
    Szukaj Szynka Duszona W Sosie: Musisz Zobaczyć Nasze Rezultaty!
    Podobne wyszukiwania
    duszona szynka przepis
    duszona szynka wieprzowa
    duszona szynka przepisów
    przepisy kulinarne duszona szynka
    szynka duszona w sosie
    szynka ziołami
    makarony szynka
    pieczeń z szynki duszoo- polki p Ewy. Stracilam telefony.

  • przewodnikpogrecji

    Proszę napisać na adres : przewodnikpogrecji@gmail.com.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

© Moja Hellada
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci